sobota, 7 marca 2015

Dlaczego jest bardziej niż pewne że nikt nie wychodzi zimą w góry po to żeby się zabić?






W starciu na argumenty można wyłonić jakieś wnioski, ale co się stanie gdy dyskusja wpadnie w spiralę głupich pomysłów? Ludzie zaczynają wypisywać dziwne rzeczy, a czasami, co gorsza nawet w nie wierzyć.




Żaden alpinista nie wychodzi w góry żeby się zabić, w przeciwnym razie musiał by być po prostu idiotą. Śmierć w górach bywa naprawdę długa i bolesna, weźmy na przykład taką lawinę, istnieje szansa że załatwi sprawę szybko, np porwie jakieś drzewo, głaz czy inne ciało obce które spotka nas i wręczy nam bilet na „ekspres” do jakiegoś miejsca w zależności od  wyznawanych poglądów religijnych. I to jest chyba najpiękniejsza wersja zakończenia swojego żywotu pod lawiną, potem jest tylko gorzej.




Aby zrozumieć co się dzieję gdy lawina nie zada szybkiej śmierci warto bliżej zapoznać się z krzywą przeżycia. Trzeba jednak nieco odwrócić jej rozumowanie. Pierwsza faza „faza przetrwania” trwa 18 minut i przeżywa ją około 91% ludzi. Odwracając rozumowanie, istnieje około 9% szans człowiek będzie się dusił/wychładzał/umierał „tylko” 18 minut, czyli cholernie długo.

Kolejna faza trwa następne 17 minut i nazywana jest „fazą duszenia”, przeżywalność spada do 34%, więc 66%-9%=57% i dokładnie taka jest szansa na śmierć trwającą między 18 a 35 minut, a to już jest „cholernie długo do kwadratu”. Ale to jeszcze nie jest koniec, bo kolejne 6% ludzi będzie umierać nawet do półtorej godziny w fazie utajonej, następne 21 % umiera na skutek hipoksji, hiperkapnii, hipotermii, czyli niedotlenienia tkanek, niedotlenienia mózgu i wychłodzenia nawet do dwóch godzin.




Jeżeli z matematyką u mnie w porządku powinno zostać ostatnie 7%, najgorsze siedem procent i ostatnia faza zwana fazą „hipotermii”. A więc mamy 7% szans że śmierć pod lawiną będzie trwała powyżej dwóch godzin ! ! !




Kto ma jakąkolwiek wyobraźnie, ten właściwie już odpowiedział sobie na pytanie: „Jak bardzo nie chcę umierać w górach zimą pod lawiną?”

Podobał się artykuł? Zapraszamy na Funpage:) 

https://www.facebook.com/wojownicykoscielca